wtorek, 8 września 2015

film „Harry Potter i kamień filozoficzny”

W czasach wszechobecnej „potteromanii” mało jest chyba osób, które nigdy nie zetknęły się z historią o młodym czarodzieju. Film pt. „Harry Potter i kamień filozoficzny” (tytuł oryginalny: „Harry Potter and the Sorcerer’s Stone) jest ekranizacją powieści J. K. Rowling pod tym samym tytułem i jednocześnie pierwszą częścią 7-tomowego cyklu.
Reżyserem tej amerykańsko-brytyjskiej produkcji fantasy jest Chris Columbus (ten sam, który nakręcił kilka filmów o przygodach słynnego Kevina), a scenariusz napisał Steve Kloves. Mimo że, film miał swoją premierę kilkanaście lat temu (świat: 4 listopada 2001 r.; Polska: 18 stycznia 2002 r.), nadal urzeka kolejne pokolenia nie tylko młodych widzów. (Jeśli istnieje jeszcze na tym świecie ktoś, kto nie wie) jest to historia 11- letniego chłopca, który niespodziewanie dowiaduje się, że jest czarodziejem i zaczyna swoją przygodę ze światem magii. Dla mnie największą zaletą filmu jest jego ponadczasowość. Obraz ten się nie starzeje i dziś oczarowuje tak samo, jak w dniu premiery. Obecnie najstarsi fani sagi o Harrym pokazują ją swoim dzieciom wciąż świetnie się przy tym bawiąc. Doskonałe efekty specjalne nadal nie straciły na wartości i zachwycają swoim rozmachem i jakością wykonania (np. sceny latania na miotle, meczu quidditcha czy monumentalne, „ruszające się” schody w Hogwarcie). Nieodmiennie jestem też pod wrażeniem młodych aktorów, którzy wcielili się w główne role (Daniel Radcliffe jako Harry, Emma Watson – Hermiona Granger i Rupert Grint jako Ron Weasley). Mimo bardzo młodego wieku (byli rówieśnikami granych przez siebie postaci), doskonale poradzili sobie na planie i stworzyli niezapomniane kreacje. Moim zdaniem z postawionymi przed nimi zadaniami aktorskimi miałby kłopot niejeden dorosły aktor. Niewątpliwym atutem filmu jest scenografia i piękne, dopracowane kostiumy. Między innymi dzięki nim widz przenosi się w baśniowy świat magii i czarodziejów, który wygląda bardzo realnie (np. ulica Pokątna czy wnętrze szkoły czarodziejów). Twórcy wykazali się wielką dbałością o szczegóły (np. listy z Hogwartu, sowy, wyposażenie sklepu z różdżkami). Efekt końcowy przerósł najśmielsze oczekiwania wielu z tych, którzy wcześniej czytali książkę). Powyższe zalety wynikają między innymi z faktu, że film jest w miarę wierną ekranizacją książki J. K. Rowling. Z tego faktu wynika również czas trwania filmu (2 godziny i 32 minuty). Sama autorka miała duży wpływ na realizację produkcji (tworzenie scenariusza, dobór aktorów, wygląd scenografii). Na uwagę zasługuje również poruszająca, oddająca atmosferę czarodziejskiego świata muzyka Johna Williamsa. Na długo (jeśli nie na zawsze) zapadła w pamięć niejednemu widzowi. Moim zdaniem „Harry Potter i kamień filozoficzny” to niekwestionowany klasyk filmów dla dzieci i młodzieży. To wstyd go nie obejrzeć. Chociażby z ciekawości. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz